wtorek, 31 grudnia 2013

2014 Loading...

Kochani życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku ! 
Spełnienia marzeń, zdrowia dużo siły w dążeniu do wyznaczonych przez siebie celów i oby uśmiech częściej gościł na waszych twarzach niż smutek.


A Little Party Never Killed Nobody.

szampańskiej zabawy w miłym towarzystwie.
i pamiętajcie !


aby oszczędzać dzisiaj wodę.

:) 

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Polędwiczki wieprzowe z orzechami włoskimi w sosie miodowo - musztardowym i paczka od firmy VOG.

Dzisiaj polecam przepis na polędwiczki wieprzowe w sosie musztardowo - miodowym.

Chce również napisać kilka słów o paczce, którą otrzymałam kilka dni temu od firmy VOG.
Znajdywały się w niej następujące produkty: 

Rapso 0,75l
BackMit 200g - cały asortyment
Kresto orzechy laskowe 200g
Kresto migdały płatki 150g
Kresto orzechy włoskie 200g
Kresto wiórki kokosowe 200g
Kresto rodzynki 200g
Kresto mak 200g
GP mieszanka skórek 100g
GP skórka pomarańczy 100g
Kresto migdały prażone solne 100g
Kresto orzechy ziemne prażone solone 100g
Kresto nerkowce prażone solone 100g
Kresto morele suszone 200g
Kresto śliwki suszone 200g


W jednej paczce tyle radości.

Polędwiczki wieprzowe z orzechami włoskimi w sosie miodowo - musztardowym


1 polędwiczka wieprzowa ( wyszło 6 plastrów )
garść orzechów włoskich KRESTO
tarte orzechy włoskie do obtoczenia
1 łyżka miodu
1 łyżka brendy
2 łyżki musztardy
2 - 3 łyżki oleju Rapso
( jestem nim zachwycona )
małą filiżankę wody
sól, pieprz
suszony lubczyk
suszona natka pietruszki

Polędwiczkę myjemy, osuszamy i kroimy w jednakowej grubości plastry. Każdy plasterek rozbijamy delikatnie pięścią i oprószamy solą i pieprzem a następnie obtaczamy w tartych orzechach włoskich. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy do niego orzechy włoskie. Prażymy je przez kilka minut tak aby wydobyć ich aromat i sprawić,że będą chrupkie. Wyciągamy uprażone orzechy na talerzyk a na oleju smażymy obtoczone w tartych orzechach włoskich polędwiczki (ok 2 min z obu stron). Wrzucamy z powrotem uprażone wcześniej orzechy i dodajemy musztardę oraz miód. Podlewamy wszystko filiżanką wody i łyżką brendy. Dusimy wszystko na małym ogniu przez ok 10 min. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, odrobiną lubczyku i natki. Gotowe danie posypujemy dodatkowo suszonym lubczykiem.


Jutro już Wigilia z tej okazji życzę wam wszystkiego co najlepsze. Oby te święta były cudownym czasem dla was i waszych bliskich. 


Pozwolę sobie również pochwalić się naszą choinką i faktem, że wzbudza ona małe zainteresowanie Nitki z czego się bardzo cieszymy bo jednak trochę się obawiałam tego, że drzewko nie przeżyje spotkania z naszym małym szatanem :)



dobrego wieczoru !

sobota, 14 grudnia 2013

Curry z bananem w sosie orzechowym


Dzisiaj egzotycznie i bardzo wymyślnie. 


2 piersi z kurczaka
banan 
1 łyżka curry
1 łyżka garam masala
1 łyżka margaryny
łyżka sosu sojowego
szczypiorek

sos orzechowy:
100g orzechów włoskich (łuskanych)
garść owoców goji (opcjonalnie)
250 ml śmietanki 18%
1 łyżka margaryny
mała cebula

Mięso kroimy w dużą kostkę, banana na pół i w plasterki a szczypiorek drobno siekamy. Kurczaka mieszamy z curry i garam masala. Po ok 15-20 min rozpuszczamy w rondelku margarynę i podsmażamy mięso. Wlewamy do rondelka sos orzechowy, dodajemy banany i sos sojowy i dusimy wszystko razem przez ok. 10 minut. Curry podajemy samo lub z ryżem na koniec posypujemy wszystko posiekanym szczypiorkiem.

sos orzechowy: orzechy włoskie razem z owocami goji blendujemy na pył i przesypujemy do małej miseczki. W rondelku rozpuszczamy margarynę i szklimy drobno pokrojoną cebulę, następnie blendujemy ją razem z orzechami i owocami goji. Do rondelka na którym szkliła się cebula wlewamy śmietankę i dodajemy masę z blendera. Gotujemy na małym ogniu przez ok 10 minut doprawiając solą i pieprzem do smaku i ew. gałką muszkatołową. Sos powinien zgęstnieć.


sos orzechowy wyszedł obłędny.

na dobranoc jeszcze mała gwiazda ;)


dobrego wieczoru 

czwartek, 12 grudnia 2013

Polish mare - december


Bałtyk zimą jest wyjątkowo piękny sami zobaczcie:


zdjęcia są autorstwa moich przyjaciół Eli&Lela.


Molo w Brzeźnie - Gdańsk.




pozwolę sobie również wstawić zdjęcie z samą autorką zdjęć.


Eli bardzo dziękuję za możliwość udostępnienia waszej twórczości.

A wam jak się podoba bałty zimą ? 

dobrego wieczoru.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Projekt z Make Beauty By

Ostatnio pisałam, że szykuje się projekt z inną blogerką. Czas pokazać efekty naszego spotkania i tego jaką przeszłam metamorfozę jedynie za pomocą makijażu. Zapraszam was na makijaż al'a Pani Śnieżynka jak pięknie określiła to Ola z Make Beauty By.


na pełną relację z tego co się działo na poszczególnych etapach makijażu odsyłam na bloga Oli czyli http://makebeautyby.blogspot.com/2013/12/bekitne-oko.html
serdecznie polecam !


błękitne oko 


na co dzień o ile w ogóle maluję się bardzo delikatnie, nie podkreślam tak bardzo oczu 
dlatego koncepcja bardzo mi się spodobała i była dla mnie miłym zaskoczeniem.


na tym zdjęciu M mówi, że jesteśmy z Olą do siebie podobne :) 


My - zdjęcie, które mnie rozczula.

Jeszcze kilka słów o samej autorce makijażu. Ola jest cudowną, bardzo ciepłą kobietą, cierpliwą i mającą wiele pomysłów, które realizuje czego przykładem jest nasze spotkanie jakże sympatyczne. Mam nadzieję, że będzie jeszcze ich wiele. Dziękuję Ci Oleńka za ten miły wspólnie spędzony czas. 

na koniec jeszcze Niteczka, nie mogę się powstrzymać ! 


dobrego wieczoru

niedziela, 8 grudnia 2013

Pierniki wg przepisu Karoliny - Grudniowe Wyzwanie Blogerek

Pierwszy raz w życiu robiłam pierniki więc proszę o wyrozumiałość, nie była to łatwa sztuka. Na szczęście miałam cudownego pomocnika który pomógł przy samych piernikach i wesołej twórczości czyli dekorowaniu naszego wypieku.

nieźle się przy tym bawiliśmy, śmiechu było co nie miara ! 


Przepis podała mi moja koleżanka Karolina.



Pierniczki: 250g masła lub margaryny, 1kg mąki, 400g cukru pudru, 400g miodu, 2 jaja, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 40g przyprawy do piernika

Wszystkie składniki wymieszać i wyrabiać, aż ciasto będzie gładkie i nie będzie się kleiło do rąk. Rozwałkować na grubość 5mm i wycinać. Pieczemy 8-10min w 180stopniach. Pierniki muszą leżeć żeby zmięknąć. Mam nadzieję, że zdążą, bo potrzeba na to 3 tygodni.  Chyba że zamkniemy je w puszce z pokrojonym jabłkiem, wtedy szybciej będą miękły.  Jabłko należy wymieniać na nowe, żeby nie spleśniało.

może nie są najpiękniejsze ale uwierzcie mi na słowo, że są pyszne i znikają w oka mgnieniu co będzie można zauważyć na poniższym zdjęciu :)


cieszę się, że mimo pisania prac i egzaminów na uczelni wyrobiłam się w czasie i mogłam wziąć udział w grudniowym wyzwaniu blogerek.


Nasza wesoła twórczość ^^ 
Michał zaopiekował się zwierzakami.



ORGANIZATORKI :

PAULINA



MARTA


ZAPROSZONE BLOGERKI :

MAGDA



GOSIA



IWONA



JUSTYNA



BOŻENA



JUSTYNA



MAGDA



EWA 



ANIA



JUDYTA


dziękuję dziewczyny za wspólne pierniczenie !

piątek, 6 grudnia 2013

CAMEMBERT zapiekany z pomidorami


Wspaniała przekąska. Idealna na śniadanie lub kolację.

Tego typu przysmak sprawdzi się jako doskonałe małe "co nie co" w gronie przyjaciół.


1 serek camembert
kilka gałązek tymianku
1 ząbek czosnku

pomidory:
4 suszone pomidory
mała łyżeczka oleju z pomidorów
4 pomidorki cherry
ząbek czosnku 
pieprz kolorowy, oregano, bazylia,
 suszona cebula i tymianek


camembert uprzednio nadziany ząbkiem czosnku, pokrojonym na mniejsze kawałki (4 słupki) pieczemy przez 15-20 minut w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku.

Suszone pomidory blendujemy razem z resztą składników 'sosu" pomidorowego.

Gotową masę kładziemy na gorący ser camembert.



idealnie do takiej przystawki pasuje ziołowa bagietka.

smacznego !

Dzisiaj zawitała do Gdańska zima pełną gębą, w niektórych miejscach śnieg sięga nawet kolan.

Mikołaj mimo tych utrudnień jakie niesie ze sobą biały puch i silny wiatr dotarł do mnie. Mam nadzieję, że i do was trafił. Pochwalę się prezentami bo jednym z nich jest 
książka kulinarna.


 kropką nad i do prezentów był bukiet czerwonych róż
czyli odrobina wiosny w wazonie.

A tutaj mała zapowiedź postu, który ukarze się po weekendzie


makijaż zrobiła Ola z  http://makebeautyby.blogspot.com

A i bardzo proszę o trzymanie jutro kciuków, mam egzamin z Andragogiki. 

dobrego weekendu !

czwartek, 5 grudnia 2013

rok minął jak jeden dzień.

Z wielką radością mogę napisać, że dzisiaj mija rok jak Niteczka jest z nami.
Nasza Mała Wielka radość pojawiła się u nas za sprawą mojej przyjaciółki i jej siostry
będę wam wdzięczna dziewczyny do końca za ten cudowny prezent na mikołajki.
Niteczka jest jedyna w swoim rodzaju, charakterna jak również towarzyska z niej bestia.
Nie raz nas zadziwiła swoim postępowaniem i jeszcze pewnie nie raz nas zaskoczy.






Nasz Nicpoń ! :)
dobrego wieczoru 

wtorek, 3 grudnia 2013

Kurczak z ananasem i żurawiną w sosie słodko-kwaśnym

Wpis, który miał się pojawić kilka dni temu, wiem, wiem ostatnio zaniedbuję bloga ale chcę coś powiedzieć na swoje usprawiedliwienie, choroba i problemy osobiste mnie trochę demotywują do działania. Jeżeli chodzi o problemy zostały rozwiązane a choroba no cóż jeszcze nie do końca mi odpuszcza ale nie poddaję się i walczę ze wstrętnym kaszlem. Może macie jakieś dobre sposoby na męczący kaszel ? 

Wracając do przepisu, bardzo fajna kombinacja smaków, egzotyczna do tego prosta i szybka w przygotowaniu czyli wszystko to co lubię w kuchni.


1 łyżka oleju (z pestek winogrona)
1 czubata łyżeczka drobno startego imbiru razem ze skórką
1 ząbek czosnku starty na mus na małej tarce do czosnku
szczypta chilli - płatki 
pierś z kurczaka pokrojona w kostkę
suszona żurawina (mała garstka)
ananas z puszki 
1/4 szklanki brandy 
1/2 szklanki soku jabłkowego 
1/2 soku z ananasa czyli syropu z puszki
pieprz kolorowy 
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny i 1 łyżka masła
1 łyżeczka octu winnego

Na patelnię wlać olej, rozgrzać. Następnie dodać imbir, czosnek i chilli. Smażyć na umiarkowanym ogniu przez chwilę. Dodać wcześniej oprószonego solą kurczaka i obsmażyć z każdej strony aby nie był surowy. 
Następnie dodajemy pokrojonego ananasa i brandy, czekamy aż wyparuje. Wlewamy sok jabłkowy i gotujemy przez kilka minut do momentu aż połowa soku wyparuje. Syrop z ananasa mieszamy z mąką ziemniaczaną i wlewamy na patelnię. Zagotowujemy całość i dodajemy sok z cytryny i masło. Wsypujemy garść suszonej żurawiny i gotujemy przez około 5 minut. Całość podajemy z ryżem, posypaną odrobiną płatkami chilli i pieprzem kolorowym.


niebawem będę mogła pochwalić się wspólnym projektem z inną blogerką
bądźcie cierpliwi. Dodam, że projekt nie dotyczy sfery kulinarnej jest on ukazaniem piękna, kobiecości.
Zapraszam Was serdecznie do śledzenia postów.

zachęcam również do polubienia mojego fanpaga 

będzie mi bardzo miło :)
dobrego wieczoru !