środa, 2 października 2013

Kotlet de volaille

Pierś kurczaka nadziewana aromatycznym masłem z ziołami, czosnkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem i lubczykiem. Zawijana w roladki i smażona w chrupiącej panierce. Czyli to co my tygryski lubimy najbardziej 
kotlet de volaille.


2 piersi z kurczaka
olej do głębokiego smażenia
wykałaczki

masło ziołowe
30 g masła
ząbek czosnku drobno posiekany
lub przez praskę przeciśnięty
1/2 łyżki posiekanej natki pietruszki
(można dać mnie)
1/2 łyżki drobno posiekanego szczypiorku 
kilka drobno posiekanych listków lubczyku
1/4 cytryny, drobno starta skórka oraz wyciśnięty sok

panierka
mąka
bułka tarta
jedno jajko

  • Mieszamy masło z czosnkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem, lubczykiem, skórką z cytryny i sokiem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dzielimy na dwie części i formułujemy wałeczki, wstawiamy do lodówki w foli spożywczej. 
  • Piersi z kurczaka należy roztłuc tłuczkiem na kotlety. Następnie włożyć do każdej piersi schłodzone masło i zawinąć na koniec spiąć wykałaczkami.
  • Roladki należy obtoczyć w mące, następnie w jajku i na koniec w bułce tartej. Po wykonaniu tych czynności nasze kotlety muszą znaleźć się pod przykryciem w lodówce na godzinę czasu.
  • Na koniec rozgrzewamy głęboki olej, smażymy kotlety pojedynczo (najlepiej) przez 10 minut. Podajemy na gorąco.


nasze wczorajsze słodkie zaspane futro.


i jak tu się nie uśmiechać
jak to nasze Małe śpi w takich pozycjach ? 
:)

16 komentarzy:

  1. Kicia oczko puściła, czyżby zwędziła kotlecika? ;)
    Ja też bym chapsnęła jednego, bo smakowicie wyglądają a ja ogólnie uwielbiam kurczaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj gdyby tylko mogła to by z miłą chęcią go zwędziła
      niestety kotek jest na diecie, dość restrykcyjnej za każdym razem kiedy gotuję mam wrażenie, że mnie za te piękne unoszące się w całym domu zapachy nie znosi ;)
      dziękuję Kasiu :)
      My też bardzo lubimy kurczaka dlatego dość często u Nas gości na stole.

      Usuń
  2. oj jaki smaczny kotlecik <3
    my właśnie odkryliśmy, że POlcia ma uczulenie na kurczaka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to już jest. Niteczka nie wchłania mięsa właśnie.
      Przez to miała problemy i teraz jest na karmie dietetycznej.
      Dzięki, której wszystko jest już ok.
      Kotek z dnia na dzień jest coraz zdrowszy z czego bardzo się cieszymy :)

      pozdrowienia dla Ciebie i Twojego Kociaka ;)

      Usuń
  3. też ostatnio robiłam, ale o lubczyku nie pomyślałam :) Wygląda mega smakowicie! :*
    niedługo zobacze kicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandruś Nitka robi furorę wśród Naszych gości :)
      potrafi sobie zjednać nawet tych, którzy za kociakami nie przepadają
      i po wizycie u Nas nachodzi ich chęć na kociaka w domu
      zobaczymy jak będzie z Wami :D

      już nie mogę się doczekać Waszego przyjazdu :*

      Usuń
  4. Rzeczywiście taki kotlet to jest to co tygrysy lubią najbardziej ! Tyle, że u mnie aż takie smażone gości rzadko... :- (
    Buziaki Moniko !

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha, bardzo lubię de vollaile, a wersja z ziołami i czosnkiem jest bardzo interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. De volaille bez sera? No wiesz co? :) Fajna opcja z tymi ziołami i masełkiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami trzeba zrobić odskocznię od tradycji ;)

      Usuń
  7. na takiego kotleta zawsze się skuszę i niewazne czy ma ser czy masło:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie Aniu, dokładnie.

      Ja chyba wolę wersję z ziołami i masłem lub innymi dodatkami niż serem :)

      Usuń
  8. Na taki obiad właśnie miałabym dzisiaj ochotę :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze :)