sobota, 31 sierpnia 2013

Dzień pod znakiem Dyni

Dzięki dobroci serca koleżanki z pracy mojego mężczyzny zostaliśmy obdarowani piękną dorodną dynią. Postanowiłam więc pofantazjować z tym cudownym warzywem i stworzyć kilka dań.
Jutro jednym z nich ugoszczę naszych gości na obiedzie

Kilka słów o dyni: 

Dynia należy do warzyw niskokalorycznych, bogatych w witaminy i składniki mineralne. Zawiera witaminy C, D, B1, B2, PP, kwas foliowy i dużą dawkę beta-karotenu (zwłaszcza pomarańczowa odmiana), mającego działanie antyutleniające, które z kolei przeciwdziała nowotworom i chorobom układu krążenia. Pestki obfitują w duże ilości cynku i lecytyny, a sok z dyni jest najlepszym połączeniem żelaza, miedzi, magnezu i potasu. Jedzenie dyni na pewno wzmacnia układ odpornościowy, pobudza trawienie, obniża poziom tłuszczów we krwi, pomaga zredukować tkankę tłuszczową, działa uspokajająco i pomaga w dolegliwościach nerek.

Moja dyniowa propozycja to: 

Zupa z dyni, migdałami i natką pietruszki.



400 g dyni 
1 pomidor 
1 cebula 
1 ząbek czosnku 
 1 łyżka oliwy 
500 ml bulionu warzywnego 
50 g płatków migdałów 
kilka gałązek natki pietruszki 
sól, pieprz czarny

Dynię obieramy ze skóry i kroimy w kostkę dokładnie to samo robimy z cebulą i czosnkiem, warto je posiekać drobniej. W garnku podgrzewamy oliwę i lekko podsmażamy pokrojoną wcześniej cebulę z czosnkiem. Dodajemy do garnka dynię i całość dusimy na średnim ogniu przez kilka minut. 
Zalewamy warzywa bulionem i gotujemy zupę przez kolejne 10–15 min. 
W tym czasie przygotowujemy pomidora - kroimy w kostkę. 
Dodajemy do gotującej się zupy i przyprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem. Na suchej patelni prażymy płatki migdałów do momentu,aż się  lekko zrumienią.Gotowe migdały przesypujemy na dno talerza i dodajemy posiekaną natkę pietruszki następnie zalewamy zupą z dyni  i dekorujemy kilkoma płatkami migdałów i listkami natki pietruszki.


Na jutro postanowiłam też zrobić 'ciasteczko' czyli tartę czekoladową z panna cottą i malinami


przepis niebawem a ja mam nadzieję,że będzie im smakować :)



piątek, 30 sierpnia 2013

Rosół z kury.

 Biorąc pod uwagę, fakt,że w naszym domu zapanowała atmosfera jak w szpitalu, leżymy i chorujemy, postanowiłam przyrządzić rosół z kury. Muszę napisać,że nie byle jaki rosół bo z kury własnego chowu, którą otrzymałam od niezastąpionej cioci.  
Możecie się domyśleć jak pięknie pachniał i smakował taki rosół.
Dodatkowo dodałam odrobinę wołowiny.
Przyznam się,że mam słabość zarówno do rosołu jak i pomidorówki 
dlatego pół wielkiego gara o ile nie więcej zjadłam sama.

Sekretem udanego rosołu jest dużo włoszczyzny im więcej tym lepiej
oraz oczywiście dobrej jakości drób i dużo miłości.


pół kury 
250 g wołowiny
włoszczyzna + 5 marchewek
ząbek czosnku i cebula
2 łyżki przyprawy do rosołu
"przyprawy świata"
2-4 ziarnka ziela angielskiego
pieprz i sól morska do smaku
woda

Wcześniej umytą kurę włożyć razem z wołowiną do garnka i zalać 3-4 litrami wody (jest to zależne od mięsa, które posiadamy, ja nie lubię tłustego rosołu dlatego dodaję więcej wody) .Cebulę opalamy nad ogniem i dodajemy do mięsa razem z zielem angielskim i umytymi, obranymi warzywami.Zagotować. Następnie gotować przez 1,5 do 2 godzin na małym ogniu, pamiętajmy o przyprawie do rosołu.Wyciągamy mięso i warzywa z garnka a wywar przelewamy przez sitko.Na koniec przyprawiamy solą i pieprzem . Podajemy z makaronem i natką lub pijemy rosół z kubka.


Dobra na przeziębienie jest też herbata z cytryną 
i sokiem malinową, którą pijemy w dużych ilościach,
 jak tak dalej pójdzie to zakupie kolejne maliny na sok.


Nitka ma się już lepiej, zmieniliśmy jej dietę.
Kotek odżył i chociaż nie jest za szczęśliwa z powodu 
mniejszych porcji to my widzimy wielkie plusy tej zmiany.

dobrego weekend.

środa, 28 sierpnia 2013

Zupa pomidorowa inaczej.

Ostatnio w mojej kuchni mało zup, więc postanowiłam 
się poprawić, dlatego dzisiaj mam dla was zupę pomidorową.
 Pomidorową z papryką i kilkoma dodatkami, dzięki, 
którym nabiera wyrazistości. Na dodatek jest
zdrowa, lekka i bardzo pożywna. 


½ kg pomidorów
3 czerwone papryki
2 gałązki tymianku
4 ząbki czosnku
1 mała cebula
½ l zimnej wody
odrobina oliwy do smażenia
50g prażonego słoneczniku
1 łyżka sera typu włoskiego
na jedna miseczkęszczypta płatków chilli


Paprykę myjemy, przekrajamy na pół i układamy na wyłożonej papierem formie do pieczenia. Pomidory kroimy w ćwiartki i wrzucamy do drugiej formy. Do pomidorów dodajemy niedobrane ząbki czosnku i połowę listków tymianku. Paprykę i pomidory wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 230 stopni na 30 minut. Paprykę na górze pomidory na dole. Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na odrobinie oliwy, zalewamy wodą. Upieczoną paprykę w miarę możliwości obieramy ze skórki tak jak i czosnek, dodajemy do bulionu razem z pieczonymi pomidorami. Doprawiamy płatkami chilli, solą, pieprzem i resztą listków tymianku ewentualnie tymiankiem suszonym. Podgrzewamy aż do zagotowania. Blendujemy. Pestki słonecznika prażymy. Zupę podajemy z uprażonym słonecznikiem i białym serem typu włoskiego.

Pomysł na zupę zaczerpnęłam z  programu 
Rewolucje na talerzu.


W weekend miałam okazję żeglować po Martwej Wiśle
 z moim panem mężczyzną oraz naszymi przyjaciółmi.
Takie lekkie pożegnanie z sezonem :)




dobrego wieczoru.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Tagliatelle z kurczakiem i dodatkami.

Wczoraj obiecałam wam Tagliatelle z kurczakiem i oto jest.
 Równie pyszne jak wczorajsza propozycja jednak bardziej sycąca z powodu dodatku mięsa. Jeżeli miałabym wybierać spośród
 tych dwóch propozycji to jednak wolę
 wersję z kurczakiem i dodatkami 
które podkręcają smak całego dania.


makaron tagliatelle

pierś z kurczaka

kawałek papryczki ramiro

szpinak

oliwa z oliwek

ząbek czosnku

świeża bazylia

przyprawy:

-suszone pomidory z bazylią i czosnkiem 

odrobina pieprzu cayenne

bazylia, oregano

sól

Makaron gotujemy al dente (według przepisu na opakowaniu).Czosnek kroimy 
w drobną kostkę, papryczkę w cieniutkie paseczki i podsmażamy na rozgrzanej patelni z oliwą. Kurczaka kroimy w kostkę, marynujemy w oliwie z dodatkiem przypraw: suszonych pomidorów z bazylią i czosnkiem, oregano i bazylią (ok 10-15 min) i podsmażamy. Podczas smażenia dodajemy szpinak (jeżeli jest świeży musimy go zblanszować) ja dodałam 6 bryłek mrożonego. Na koniec kiedy kurczak jest już gotowy dodajemy makaron. Wszystko zalewamy 4-6 łyżkami oliwy z mieszanką suszonych pomidorów z bazylią i czosnkiem i podgrzewamy przez chwilę, żeby smaki się przegryzły. Przyprawiamy suszoną jak również świeżą bazylią oraz oregano.



Smacznego ! :)



środa, 21 sierpnia 2013

Tagliatelle z mieszanką pepperoni i ramiro

Dzisiaj wypada ostatnia miesięcznica przed drugą rocznicą naszego związku. Z tej okazji postanowiłam zrobić Tagliatelle na ostro. Nadające się na kolację przy świecach jak również na wystawny obiad. Do tego lampka półwytrawnego białego wina w towarzystwie bliskiej osoby i możemy poczuć się jak w niebie. 


 tagliatelle

2 duże ząbki czosnku

6 łyżek oliwy z oliwek

sporo świeżej natki pietruszki

jedna świeża papryczka pepperoni i ramiro

( ewentualnie czerwona papryka i przyprawa chilli )

sól i odrobina pieprzu (opcjonalnie)


Czosnek siekamy drobniutko, to samo robimy z natką pietruszki. Papryczki kroimy w drobne paseczki
 Gotujemy makaron al dente ( według instrukcji na opakowaniu )
Wlewamy oliwę do dużej patelni, dodajemy czosnek i paprykę. Smażymy przez kilka  minut na dość dużym ogniu, uważając, aby nie przypalić czosnku.
Odcedźamy makaron i wraz z natką dokładnie mieszamy z czosnkiem i papryką
doprawiamy do smaku i jeszcze przez chwilę podgrzewamy na wolnym ogniu.

Podajemy na ciepło.


To idealne danie dla smakoszy ostrości


"Słonecznik dla Mojego Słoneczka"
:)
Słowa M kiedy wręczał mi tego pięknego słonecznika
z podziękowaniami za to,że jestem.

Dziękuję Kochanie.
dobrego wieczoru.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Kurczak w sosie miodowo-musztardowym z ryżem garam masala

Długi weekend oficjalnie uważam za zamknięty. Spływ kajakowy Piławą oczywiście udał się. Było cudownie, każdej tam obecnej osobie dziękuję za mile spędzony czas. Organizacja spływu była idealna, wielkie podziękowania dla organizatorów. Na tegoroczne starcie z rzeką Piławą wybrało się 40 osób, więc sami przyznacie, że sporo. Rzeka bardzo przyjazna dla każdego pokolenia dlatego polecam i tym najmłodszym i tym trochę starszym fanom kajaków. 

Aby nie być gołosłowną postanowiłam wrzucić kilka zdjęć z tego wyjazdu.


ognisko


czarne historie- gra karciana, którą spokojne mogę polecić na kajaki i nie tylko.


:)


Ja z moim towarzyszem podróży :)

wylądowaliśmy również w Bornym Sulinowie na Zlocie pojazdów militarnych.



A Wy jak spędziliście ten długi weekend ? 

Wracając do przepisu, chciałabym wam dzisiaj polecić kurczaka w sosie miodowo-musztardowym z ryżem Garam masala. Danie jest połączeniem słodkości z ostrością co mi osobiście bardzo pasuje.


Dwie piersi z kurczaka
4 łyżki musztardy Dijon
4 łyżki musztardy miodowej
6-8 łyżek płynnego miodu
szczypta pieprzu cayenne
sól 
płaska łyżka masła
przyprawa Garam masala
wywar z ziela angielskiego i liścia laurowego 
( do ugotowania ryżu )

Miód mieszamy z musztardami, przyprawiamy pieprzem i solą. Wcześniej umytą i osuszoną pierś z kurczaka, kroimy w paseczki i mieszamy z marynatą miodowo - musztardową. Zawijamy folią aluminiową pojemnik z marynatą i filetem, wstawiamy na ok 2 h do lodówki. Po upływie tego czasu dusimy wszystko razem na rozgrzanej patelni przez 10-15 min.
Ryż gotujemy w wywarze z liścia laurowego i ziela angielskiego, następnie odcedzamy i mieszamy na małym ogniu z łyżką masła oraz 1-2 łyżeczkami Garam masala.
Podajemy z surówkami lub korniszonkami.

W czasie podróży na miejsce spływu a później do domu 
towarzyszył mi zespół Foo Fighters


dobrego wieczoru.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Szpinak z fetą w kokilkach

Dzisiejszy dzień zaliczam do tych z cyklu: niech się już SKOŃCZY i oby jutro było lepiej.

Ciężki dzień w pracy i w domu, kota się rozchorowała. Jestem zaniepokojona, jutro mają przyjść wyniki badań. I albo ulży mi, albo będę jeszcze bardziej drżała o moje Maleństwo.

Z racji, że czasu na obiad było mało a w lodówce czekała feta od dłuższego czasu, prosząc się o przygotowanie, postanowiłam przyrządzić coś innego niż zawsze. 
Mianowicie szpinak z fetą zapiekany w kokilkach.


150 g mąki pszennej
100g mąki żytniej
250 g fety
250 g szpinaku
250 g jogurtu
50 ml oleju
2 jajka
3 łyżeczki proszku do pieczenia
sól, pieprz,gałka muszkatołowa, 
świeżo zmielona
18 Ziół Ojca Mateusza 
(kupuję na Jarmarku Dominikańskim)
czosnek, masło


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Szpinak smażymy na maśle, dodajemy czosnek starty na specjalnej tarce lub też przeciśnięty przez praskę,dodajemy świeżo startą gałkę, pieprz, zioła ojca mateusza i szczyptę soli następnie dusimy na wolnym ogniu.

Mąki mieszamy z solą i proszkiem do pieczenia. Jajka łączymy z jogurtem i olejem. Następnie obie masy łączymy dokładnie ze sobą. Fetę kroimy w kostkę lub dodajemy łyżką do usmażonego szpinaku. Mieszamy razem z  masą, która powstała z mąki i masy jajecznej. Wypełniamy kokilki różniej wielkości i pieczemy około 25-35 minut.



Podajemy np. z sosem pomidorowym, przepis tutaj

spokojnego wieczoru.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Wytrawne tosty francuskie

Od czasu do czasu pozwalam sobie na rozpustę i przyrządzam niezwykle smaczne tosty francuskie w tym przypadku wytrawne. Myślę,że nie jednego miłośnika wśród blogowiczów znajdę tego cudownego dania.

Idealne śniadanie do łóżka dla ukochanej osoby na dobry początek dnia. 


WYTRAWNE TOSTY FRANCUSKIE

pół chleba drwalskiego 
2 jajka
łyżka mleka
ser brie różne smaki
ząbek czosnku
zielone oliwki
oregano, bazylia, zioła prowansalskie
płatki papryczki chilli
pieprz  cayenne
 masło

 Rozbełtane jajka mieszamy trzepaczką z mlekiem i przyprawami
Chleb kroimy w kromki, każdą z nich zanurzamy w jajku z przyprawami i startym czosnkiem.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę masła i smażymy namoczone grzanki z dwóch stron aż z każdej się zarumienią. Na koniec kładziemy na grzanki ser brie Zmniejszamy ogień i czekamy chwilę. Gotowe tosty przekładamy na talerz i dodajemy np. pomidora, posypujemy płatkami chilli. Podajemy z oliwkami i ziołami prowansalskimi, które idealnie komponują się z pomidorem.



Takie tosty znikają bardzo szybko z talerzy :)

Zbliża się długi weekend i mam zamiar z niego skorzystać najlepiej jak potrafię. Wybieram się razem z przyjaciółmi na spływ kajakowy Piławą. Plan wycieczki zapowiada się niezwykle ciekawie. To już tuż, tuż, nie mogę się już doczekać, odliczam dni do tego wielkiego sportowego i towarzyskiego wydarzenia.

Wam życzę równie udanego długiego weekendu, odpoczywajcie i zbierajcie siły na kolejne dni !

Jeszcze tylko Ja oczami mojego mężczyzny, czyli Michał bawi się aparatem :)


Miłego wieczoru !

wtorek, 6 sierpnia 2013

Sos pomidorowy palce lizać.

Weekend pod znakiem Męskiego Grania minął bardzo pozytywnie. Jestem pod wielkim wrażeniem organizacji imprezy i wszystkich artystów, który tego dnia i wieczoru wystąpili, było cudownie. Na szczególne wyróżnienie w moich oczach zasłużyły sobie DOMOWE MELODIE, nie znacie ? no to szybko musicie nadrobić braki - warto. Porwali tłumy ludzi do zabawy, niesamowity koncert, niesamowity głos i otoczka utworów, polecam gorąco. Wszystkie koncerty bardzo mi się podobały, wystąpiła Brodka&Nosowska, Hey&Brodka, O.S.T.R& Michał Urbaniak i wielu innych ale o tym zapewne napiszę oddzielny post. Warto również wspomnieć o piosenkach wykonywanych w duecie przez artystów różnych pod względem stylu i temperamentu jest to bardzo ciekawy projekt, doświadczenie dla słuchacza. Osobiście bardzo mi się podobało.

Sos pomidorowy powstał z miłości do tego owocu
własnoręcznie przyrządzony jest niesamowicie aromatyczny i smaczny.
Przekonuje do siebie nawet osoby, które nie przepadają za nim.
Można go używać do pizzy, placków ziemniaczanych i z cukinii
makaronów oraz wielu innych wymyślnych potraw, jest po prostu idealny.


Składniki:
1 puszka pomidorów bez skórek
1 cebula
1/2 papryki czerwonej
3-4 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka oregano
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
sól i odrobina czarnego pieprzu 
1 łyżka oliwy z oliwek

Sposób przyrządzenia:
Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy do rozgrzanego z oliwą rondelka, dusimy 4-5 minut pod przykryciem, kroimy paprykę w drobną kostkę, dorzucamy do cebuli. Dusimy wszystko do miękkości, dorzucamy czosnek pokrojony w plasterki. Kiedy warzywa będą już miękkie dorzucamy pomidory i przyprawiamy wszystko do smaku, gotujemy razem przez ok 5 minut, następnie blendujemy do uzyskania gładkiej masy. I oto cała tajemnica tego niezwykle smacznego i aromatycznego sosu, który skusił i dał się pokochać nawet przez osobę, która nie przepada za sosami. Jego chęć posiadania przepisu i komplementy pod moim adresem mam nadzieję,że są najlepszą zachętą dla was aby wypróbować ten przepis. 
Dobrego wieczoru.


Jeszcze piosenka z Kotem w tle czyli wspomnienie minionego weekendu :)



sobota, 3 sierpnia 2013

Risotto inaczej czyli mój sposób na risotto ze szpinakiem i mięsem mielonym

Moja wersja risotto, którą chcę dzisiaj przedstawić nie ma w sumie nic wspólnego z tradycyjnym daniem. Jest łatwiejsza w przygotowaniu i mniej pracochłonna. A smak? gwarantuje, że ma doskonały.

Coś o tradycyjnym RISOTTO - jest to popularna włoska potrawa, przejęta przez wiele kuchni europejskich. Dobrze zrobione risotto to prawdziwy przysmak. Istotną kwestią w przyrządzaniu tego dania jest dostateczna wilgotność ryżu.

W mojej wersji poskąpiłam tłuszczu, nie podsmażałam ryżu na oliwie, maśle. Ugotowałam go w garnku. 


Danie prezentuje się w taki sposób: 


Składniki:
mięsko mielone z szynki możemy zastąpić je innym według uznania.
jedna paczka szpinaku mrożonego (brykiet)
1-2 cebule
6 ząbków czosnku 
łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki masła
1-2 saszetki ugotowanego ryży 
pieprz cayenne
sól 
bazylia, oregano
kawałek sera lazur niebieskiego lub zielonego

Sposób przyrządzenia:
Cebulę kroimy w kostkę wrzucamy na rozgrzaną patelnię z małą ilością oliwy i masła. Smażymy, następnie dusimy pod przykryciem ok 2 minut. Dodajemy posiekany czosnek, dusimy kolejne 2 minuty. Dorzucamy mięsko mielone i smażymy do momentu, aż będzie dobre. Na drugą patelnię wrzucamy mrożony szpinak i cztery ząbki czosnku, dusimy wszystko pod przykryciem. Po lekkim roztopieniu szpinaku dodajemy pozostałą część masła i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy ryż i mieszamy ze sobą oba składniki na końcu dorzucam mięso mielone i nadal mieszamy, doprawiamy do smaku przyprawami i serem lazur. Konsystencja dania powinna wyjść zwarta.
bon appetit!



Wspomnienie z lipca 

Lipiec był miesiącem wielu ciekawych wydarzeń w moim życiu, nocne spontaniczne wycieczki w miejsca gdzie się pierwszy raz spotkaliśmy, poznaliśmy dodawały temu okresowi jeszcze więcej magii. Uwieńczeniem tego miesiąca był koncert JELONKA na Festiwalu Gdańsk Dźwiga Muzę. Polecam każdemu, niezapomniane przeżycie, uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam ! :)


Jelonek @ Gdansk Dźwiga Muze 2013 Ścianka Gdańszczanka ! :)



Wspaniały koncert,
   wielki szacunek dla Jelonka za to,  
że tworzy tak cudowną muzykę
 i klimat na koncertach ! :)


A dzisiaj MĘSKIE GRANIE 2013 w Gdańsku
START GODZINA 17:00 !


Klip promujący tegoroczne Męskie Granie. 

miłego weekendu !