środa, 31 lipca 2013

Pierś z kurczaka w sosie cytrynowo-miętowym z dodatkiem sera blue

Ostatnio pokochałam pierś z kurczaka w sosie cytrynowo - miętowym, robiony przeze mnie już kilkakrotnie w różnych połączeniach, raz z jogurtem greckim, następnym razem z jogurtem naturalnym z dodatkiem sera blue i właśnie takie połączenie chciałabym wam dzisiaj przedstawić.


Składniki:
pierś z kurczaka
1 cytryna
garść listków mięty
1 ząbek czosnku 
sól morska i pieprz
odrobina sera blue
jogurt naturalny może być gęsty lub jogurt grecki 
łyżka oliwy z oliwek i łyżeczka masła

Sposób przyrządzenia:
Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy w kostkę. Na patelnię wlewamy oliwę i masło, następnie dodajemy pokrojony filet z kurczaka i smażymy przez kilka minut, doprawiamy do smaku. 
Sos przygotowujemy w blenderze: Do jogurtu dodajemy odrobinę soku z cytryny plus całą skórkę,  miętę i przeciśnięty przez praskę czosnek oraz pokruszony ser blue (ma intensywny smak dlatego nie należy z nim przesadzać). Następnie doprawiamy solą i pieprzem, wszystko razem blendujemy. Ja taki sos dolewam do kurczaka znajdującego się na patelni (jeżeli na patelin znajduje się nadmiar tłuszczu odlewamy go) i chwilę razem smażę ale można również na zimno go spożywać. Do tego brązowy ryż i mamy miłe dla podniebienia danie. 


Bardzo smaczna i bardziej wyrazista jeżeli chodzi o smak cytryny i mięty jest wersja na jogurcie greckim bez dodatku czosnku oraz sera, również polecam ! 
:) 
bon appetit! 

piątek, 26 lipca 2013

Imieninowa tarta z lemon curd i letnimi owocami

Dzisiaj imieniny obchodzą Anny, Grażyny oraz Hanny, wszystkiego najlepszego dla Pań o tych pięknych imionach. Tak się składa, że w rodzinie mojego ukochanego jest i Grażyna jak również Anna. Dzisiaj miałam przyjemność robić tartę imieninową dla Pani mamy czyli Michała mamy - Grażyny. Jestem zadowolona z rezultatu, trochę się stresowałam bo pierwszy raz robiłam tartę tego typu ale wszystko się udało i nawet tato Michała mnie pochwalił mimo, że nie cierpi wynalazków. Z pochwały jestem bardzo szczęśliwa bo to z Jego strony wielkie wyróżnienie :) Tarta z lemon curd i owocami jest warta grzechu o czym sami możecie się przekonać. 


Składniki: 
LEMON CURD
3 jajka
sok i skórki z 2 cytryn 
75 - 100g masła
75 - 100g cukru pudru

KRUCHE CIASTO
250g mąki u mnie żytnia
100g masłą
2 jajka
5-7 łyżek cukru pudru
0,5 łyżeczki soli 


LEMON CURD:
Masło rozpuszczamy w garnku, dodajemy startą skórkę z cytryn oraz wyciśnięty sok, jajka oraz cukier puder. Mieszamy na małym ogniu do momentu zgęstnienia masy, następnie po przestygnięciu wstawiamy do lodówki tam powinna stężeć jeszcze bardziej. 

KRUCHE CIASTO:
Jeżeli chodzi o kruche ciasto należy połączyć wszystkie składniki i szybko zagnieść, następnie wstawić do lodówki na minimum 2 godziny. 
Po upływie tego czasu smarujemy formę na tartę masłem następnie wylepiamy ciastem z lodówki.  Nakłuwamy widelcem. Pieczemy przez 30 minut w 180 stopniach. Na upieczone i wystudzone ciasto wlewamy lemon curd i dekorujemy ulubionymi owocami. 
bon appetit !


Jeszcze tylko Michał i jego prezent dla mamy :)


Mój pracuś robi laurkę dla mamy ^^

A oto Jego arcydzieło w pełniej okazałości :)


mina mamy bezcenna i ten szczery radosny śmiech ! 

Miłego wieczoru Kochani ! :) 

wtorek, 23 lipca 2013

Schab w sosie śliwkowym na czereśniówce.

Dzisiejszy przepis powstał na życzenie mojego mężczyzny. Nie będę się rozpisywać, napiszę tylko, że jest wyjątkowo smaczny i do tego ten kremowy śliwkowy sos robiony na czereśniówce. Musicie się sami przekonać do tego dania i mam nadzieje, że będzie to miłość od pierwszego zjedzenia. 


Składniki:
6 plastrów schabu
200 ml śmietany 30%
8 łyżek czereśniówki lub wiśniówki
opakowanie suszonych śliwek
woda
sól, pieprz, świeża gałka muszkatołowa
oliwa i masło do smażenia

Sposób przyrządzenia:
Do małego garnka wlewamy 4 łyżki czereśniówki i 4 łyżki wody, wrzucamy śliwki i gotujemy je pod przykryciem ok 6 minut.
Schab kroimy w cieniusieńkie plasterki lub ewentualnie tak jak w moim przypadku, miałam już pokrojony. Rozbijamy go bardzo lekko przez folię, po czym solimy, pieprzymy i smażymy po ok. 3 min z obu stron na oliwie pomieszanej z masłem. Kiedy wszystkie plastry są usmażone i zarumienione przekładamy je na głęboką patelnię wlewamy resztę czereśniówki, następnie śmietaną. Wszystko doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy ugotowane śliwki i dusimy całość na małym ogniu, przez ok. 20 - 30 minut. Solimy i pieprzymy do smaku oraz dodajemy szczyptę świeżo zmielonej gałki. W przypadku, kiedy sos będzie za gęsty możemy dolać trochę wody.  U mnie schab został podany z młodymi ziemniakami z koperkiem ale równie dobrze może być podany z pieczywem jak i sałatką. 
bon appetit !


Wczoraj też tworzyłam sok malinowy i zostały zasypane owoce na nalewkę.


A Wy lubicie ? robicie soki malinowe ? :)
Mój sok w tym roku wyszedł bardzo słodki obłędnie dobry. Uwielbiam GO dodawać do herbaty w zimnie i nie tylko ;)

poniedziałek, 15 lipca 2013

Koktajl z mango

Pożywny i sycący koktajl, który nadaje się na drugie śniadanie lub podwieczorek. Po schłodzeniu i dodaniu kilku kostek lodu stanie się orzeźwiającym napojem, który będzie niezastąpiony w upalne dni a te mają lada dzień nadejść. 


Składniki:
Mango
szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
duży jogurt naturalny
szczypta kardamonu
kilka kostek lodu
migdały całe bądź w płatkach 
listek mięty do udekorowania. 

Sposób przyrządzenia:
Mango obieramy, blendujemy następnie dodajemy wyciśnięty sok z pomarańczy, jogurt naturalny i szczyptę kardamonu, mieszamy wszystko na jednolitą masę. Dodajemy płatki migdałów i przystrajamy miętą. 
bon appetit!


czwartek, 11 lipca 2013

Watykański chlebek szczęścia

'Podarowane ciasto przynosi szczęście' tak jest napisane na kartce, którą dostałam razem z ciastem na chleb watykański. Osobą, która mnie obdarowała tym zalążkiem szczęścia, które już niebawem miało mi przysporzyć frajdy i błogości smaku z jedzenia była Pani mama czyli mama Michała. Chlebek na szczęście nie wyszedł za słodki bo tego się obawialiśmy. Jest idealny, na prawdę, nam odpowiada więc może w was również znajdę zwolenników chleba na słodko. Jest prosty w wykonaniu wystarczy systematycznie przez siedem dni do niego zaglądać i działać według instrukcji czyli przepisu. Moja wersja jest zrobiona na mące żytniej. 

Moja Mała Miłość szalała, żeby dostać chociaż kawałeczek chlebka. Jak się domyślacie obeszła się smakiem bo takie rzeczy nie są dla kotków zdrowe, o :) 


Ciasto przełożyć do miski, przykryć i zostawić w ciepłym miejscu do następnego dnia.
W kolejnych dniach postępować według poniższego przepisu:

1 DZIEŃ - DODAĆ 25 DKG CUKRU - JEDNA SZKLANKA
2 DZIEŃ DODAĆ 1 SZKLANKĘ MLEKA
3 DZIEŃ DODAĆ 25 DKG MĄKI 
4 DZIEŃ PRZEMIESZAĆ RANO I WIECZOREM
5 DZIEŃ DODAĆ 25 DKG CUKRU, 25 DKG MĄKI ORAZ 1 SZKLANKĘ MLEKA
6 DZIEŃ PODZIELIĆ NA 4 CZĘŚCI - 3 CZĘŚCI ROZDAĆ
7 DZIEŃ DODAĆ 1/2 SZKLANKI OLEJU, 25 DKG MĄKI, 3 MAJA, 2 ŁYŻKI PROSZKU DO PIECZENIA, 1 ŁYŻKĘ CYNAMONU I RÓŻNEGO RODZAJU DODATKI U MNIE POJAWIŁY SIĘ ORZECHY WŁOSKIE I GORZKA CZEKOLADA Z POMARAŃCZĄ.

WYMIESZAĆ, PIEC OK 30 - 50 MINUT W 180 STOPNIACH.

Moja instrukcja głosi, że świeży chleb przynosi szczęście całej rodzinie a temu kto go piecze spełniają się marzenia, ciekawe, ciekawe na pewno uszczęśliwia swoim smakiem i daje satysfakcję kiedy widzimy,że smakuje niedowiarkom, którzy kręcili nosem kiedy zaczynaliśmy cały eksperyment :)
Na końcu przepisu mam jeszcze napisane, że CHLEB PIECZE SIĘ TYLKO RAZ ŻYCIU. Ja mam zamiar na pewno jeszcze nie raz go zrobić ! Miłego ! 

bon appetit!


wtorek, 9 lipca 2013

Wędzony łosoś z malinowym sosem w duecie z kalafiorowym ryżem

Dawno mnie tu nie było ale już wracam, egzaminy pozaliczane, mam wakacje pomijając pisanie magisterki. Dzisiaj chciałabym polecić wszystkim odwiedzającym mojego bloga łososia w sosie i to nie byle jakim tylko malinowym ! Na dodatek w duecie z ryżem o smaku kalafiora i gałki muszkatołowej. Mam nadzieję, że się wam spodoba, smakował na prawdę wyjątkowo. 


Składniki:
2 razy wędzone filety z łososia
2 plasterki cytryny
2-3 gałązki świeżego tymianku
świeżo zmielony pieprz
sól morska
kawałek masła
sos malinowy:
150 g malin 
łyżeczka musztardy Dijon
łyżka cukru trzcinowego 
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego 
kalafiorowy ryż:
średni kalafior
dwie paczki ryżu 
łyżka masła
szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej 
świeżo zmielony pieprz 
sól 

Sposób przyrządzenia:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, łososia przyprawiamy solą i pieprzem kładziemy na niego cytrynę, małą ilość masła i tymianek. Wcześniej ugotowany kalafior blendujemy razem z łyżką masła i gałką muszkatołową następnie dodajemy ugotowany ryż mieszamy ze sobą przyprawiamy pieprzem i solą. Maliny blendujemy, przeciskamy przez sitko na patelnię, dodajemy musztardę, oliwę z oliwek, ocet balsamiczny oraz cukier i gotujemy prze ok 5-7 minut do chwili, aż sos zgęstnieje. Łososia podajemy ułożonego na sosie malinowym ewentualnie zamiast ryżu możemy podać sałatki.
bon appetit!


Jeszcze mała wzmianka o Nitce. Kotek w weekend pod nieobecność Pana domu stwierdził, że w ramach pocieszenia dla mnie pierwszy raz upoluje coś innego niż zawsze (żabki, dżdżownice i inne robaki) i podarowała mi ptaszka, rzuciła pod nogi i rozpoczęła taniec radości, miaucząc głośno. Jak możecie się domyśleć wcale nie byłam zachwycona z prezentu, niestety ptak już był martwy, biedny nie pozostało mi nic innego jak podziękować Nitce za 'prezent' i pozbyć się małego nieszczęśnika. Jak możecie się domyśleć z tego powodu znowu Nitka nie była zachwycona i tak koło się zatoczyło. Mimo żalu nad tym cudownym ptakiem jestem dumna z mojego Kotka, że jest taka łowna chociaż,  jest to męczące i przykre. 
miłego wieczoru  !


wtorek, 2 lipca 2013

Lekkie urwanie głowy.

Tytuł posta jest adekwatny do tego, co się dzieje w tej chwili w moim życiu. Lekkie urwanie głowy, czyli stres przed niedzielnym egzaminem, który powinien być a go nie ma ( utopię się w tych notatkach, tyle tego jest). Dodatkowo jutro spotkanie z promotorem, zobaczymy co powie, mam nadzieję, że nie będzie robił  problemów i chociaż seminarium będę miała z głowy. Mimo tej lekkiej nawałnicy zajęć związanych z uczelnią mam dla was zapowiedź jutrzejszego wpisu.

Co to takiego i z czym ?
Kto zgadnie ? :)
inwencja twórcza mile widziana !



do jutra ! :)