czwartek, 16 maja 2013

Historia Kotki o imieniu Nitka.

Postanowiłam napisać krótką historię mojej małej miłości, skarbu Naszego ukochanego. Wpis kulinarny będzie wieczorem , zapraszam Was na niego serdecznie ! Dzisiaj klimaty włoskie ;)

Nitka trafiła do nas 5 grudnia 2012 roku z ulicy. Znaleziona przez siostrę mojej przyjaciółki, która niestety i na nasze szczęście nie mogła zatrzymać kociaka. Zwróciła się o pomoc do mnie, aby znaleźć jej dobry dom. Jak możecie się domyśleć zapragnęłam ją zatrzymać. Wiedziałam jednak, że muszę zmierzyć się z ewentualnym oporem mojego M. Nie dlatego, że nie kocha kotów powodem była inna kicia która wcześniej tu mieszkała i nadal przychodziła pod okna i miauczała, aby ją wpuścić chociaż mieszkała z rodzicami mojego M. Na moje szczęście udało się przekonać mojego cudownego mężczyznę abyśmy zostali domem tymczasowym dla kici. I tak Nitka pojawiła się w naszych czterech kątach. Nie musiałam długo czekać na decyzję, że kicia zostaje, ponieważ młoda oczarowała M. Mogę spokojnie stwierdzić, że była to miłość od pierwszego wejrzenia i zabawy :) A teraz krótka prezentacja naszej mądrej główki :)


Pierwsze zdjęcie jakie zrobiłam Nitce po jej przyjeździe do nas.
Miała tutaj ok 4 miesięcy 



Chillout w wykonaniu Niteczki ^^


U mojego ukochanego dwunoga na kolanach ;)


Czas zabawy ! :)


Mały zabójca.


:)


My 



Wczorajsze zdjęcie naszego słodziaka ^^


I jeszcze jedno ;) 


Ulubione drzewo Nitki do wspinania.

Tak wygląda teraz życie Niteczki. 
Z ulicy prosto na ciepłą kanapę 
do ludzi, którzy uwielbiają jej mały mądry łepek :)
Dobrego dnia ! :)
I mam nadzieję do wieczora ;)

21 komentarzy:

  1. słodka koteczka :-) I takie imię krawieckie :-)) ja też wzięłam na chwilkę kotkę do domu i ta chwila trwa już 5 lat :-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Dobrze, że kotka trafiła na Ciebie dzięki temu ma ciepły dom i pełną miskę. Zauważyłam, że tak właśnie jest, na chwilę, na chwilę i tak kotek zostaje i zaczyna rządzić w swoim królestwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna :) Taki prezent na Mikołajki ;)

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Mikołaj się spisał ;)

      Usuń
  4. Cześć Monika ...
    Pisz więcej o tej wspaniałej koteczce ... taki z niej piękny rozkoszny burasek ... :-)))
    Podobna do mojego Tygryska :-))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę Alison, że Nitka nie raz zagości na tym blogu bo jest moją dumą i często pomaga mi w kuchni ;)

    Twój Tygrysek jest rozkoszny ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodziak! Chyba też muszę przygarnąć jakiegoś zwierzaczka "na kilka dni" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ! ;)

      bez Niej moje życie byłoby nudne
      urozmaica Nam je jak tylko może
      Nasz mały rojber ^^

      Jest kilka ciekawych anegdot z udziałem Naszej Łobuzicy ;)

      Usuń
  7. Wcale się nie dziwię, że została z Wami:)
    Jak można oprzeć się takiemu słodziakowi!
    Chilloutowe zdjęcie jest boskie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^

      tak to zdjęcie jest genialne ;d

      Usuń
  8. Ja do dopiero teraz spokojnie przeczytałam wpis. Moniko, koty mnie uczulają, ale to piękne stworzenia. Szczególnie je lubię za tajemniczość. A coraz lepiej poznaję dzięki Stilo mojej Córki, który rośnie na moich oczach / bardziej na blogu, ale i przyjeżdża czasem/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi znajomi też mają z tym problem na szczęście kiedy do Nas przychodzą biorą tabletki na alergię i jakoś funkcjonują :) Więc nie pozbyliśmy się znajomych ;) wiem jednak, że jest ciężko. Tak tajemniczość to jest to i mają charakterek. Nitka jest czasami bardziej jak pies nie kot ale to zlepek wielu sytuacji, dużo można opowiadać o jej wyczynach ^^ Pewnie jeszcze nie jeden wpis będzie o Naszej mądrej główce. Widziałam Stilo jest małym słodziakiem ^^ Rudzielec kochany :) A jak znosi nowe otoczenie i podróż ? Bo Nitka nie lubi transporterka i głośno wyraża Swoje niezadowolenie ;)

      Usuń
    2. Stilo lubi jeździć samochodem :) Oczywiście woli na kolanach, ale w poniedziałek wracał w transporterku i przespał prawie 1,5 godziny ;)

      Usuń
    3. Stilo ma problem z oddawaniem moczu i przyczyna nie jest znana. Dostał antybiotyk,ale bardzo się martwimy, a Córcia okropnie...

      Usuń
  9. Kotek mojej C. niestety miał wadę wrodzoną i już go nie ma.
    Rozpacz straszna

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Moniu! fantastyczne :) Gdyby nie Ty... ale lepiej nie gdybać :)
    Widze i wiem ze lepszego domu i właścicieli Nitce nigdy byśmy nie znaleźli :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Sandra za Nasza Mały Skarb ^^

      ;**

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze :)